Wypożyczenie kampera- od czego zacząć. Część 2. Pakowanie.

Wypożyczenie kampera- od czego zacząć. Część 2. Pakowanie.

Jeśli już mamy upatrzonego kampera, wyznaczoną trasę- czas na praktykę.
Koniecznie przy odbiorze samochodu jest odbycie szkolenia. Nam zajęło to 45 minut. Warto zapoznać się z systemami wody czystej, brudnej, obsługą butli gazowej, rolety itd.. Koniecznie warto sprawdzić krzesełka, stoliki (potrafią pojawić się niespodziewane niespodzianki).
Z praktycznych porad najważniejsze okazało się dokładne zapoznanie z obsługą toalety chemicznej. Czyszczenie kasety- w gruncie rzeczy nic dramatycznego ale dobrze wiedzieć jak to działa.
Osobną sprawą jest pakowanie się. Ponieważ nasz kamper miał pełne wyposażenie kuchenne, nam pozostało zabrać ubrania. Uwaga- na Skandynawię warto było wziąć ciepłe kurtki, buty i dresy.
Ponadto własna pościel, która sprawia że czujemy się jak we własnym łóżku.
Jeśli podróżujemy z dziećmi- koniecznie gry, zabawy- przydają się ogrodowe takie jak Boole (patanga). Na kempingach jest dużo miejsca i jest w co grać.

Żywność. W związku z cenami jakie są w krajach skandynawskich zapakowaliśmy trochę warzyw (ogórki, pomidory, cebulka), owoców (jabłka, cytryny). W sumie to był dobry pomysł. Do tego sypkie i suche (makarony, kasza, cukier). Bez sensu za to płacić. W zamrażalki trochę przygotowanych w domu mięs, spageti, fasolka. Przy długich przejazdach możliwość szybkiego odgrzania ratowała nam życie.
Polecamy również zaopatrzyć się z napoje (wszelkiego rodzaju).

Tak zaopatrzeni możemy w sumie ruszać. W kolejnej części kilka słów o systemach drogowych w Skandynawii.